Menu główne

Wspomnienia abolwentów o naszej szkole

Jacek Słowiński – absolwent rocznik 1998   
WSPOMNIENIE  I
          Naukę w liceum rozpocząłem w 1993 roku. Można powiedzieć, że był to przełomowy rok w historii białogardzkiego ogólniaka. W tym właśnie roku do szkoły przyszło kilku nowych nauczycieli. „Stara kadra” powoli zaczęła odchodzić na emerytury i wyraźnie czuć było w szkole pewnego rodzaju rozluźnienie.
 

                     Jedną z nielicznych i chyba najstarszych przedstawicielek „starszego” grona pedagogicznego, była świętej pamięci Pani Teodora Roślik. Uczyła biologii i zapewne pamiętała najstarsze czasy tej szkoły.

W tamtym okresie, pewnie jak większość naszych rówieśników, bardziej zainteresowani byliśmy tym, co będziemy w dany dzień robić po zajęciach, niż samymi lekcjami. Czasami udało się nam przekonać nauczycieli do spędzania zajęć na powietrzu lub przesiedzenia i przegadania ich na tematy nie związane ze szkołą. Niestety, zdarzało się nam to bardzo rzadko. Jedyną nauczycielką, na którą mieliśmy swojego rodzaju patent, była właśnie Pani Roślik. Naszym sposobem na Nią była prośba, aby opowiedziała nam o czasach wojny i latach powojennych. Nie zawsze nam się to udawało, ale kiedy Pani Roślik rozpoczynała swoje opowieści mogliśmy być pewni, że tę lekcję mamy z głowy. Dobrze zapamiętałem jedną z jej historii, ponieważ, leciwa już wtedy nauczycielka, powtarzała nam ją kilka razy:

Jedna z uczennic Pani Roślik była córką Polaka, pilota, który brał udział w „Bitwie o Anglię”. Mężczyzna nie wrócił do kraju po wojnie. Pozostał w Wielkiej Brytanii. Wkrótce zmarł. Mieszkając w Anglii przysyłał rodzinie  prezenty. Jednym z takich prezentów było piękne wieczne pióro podarowane córce. Pamiątka po zmarłym ojcu była dla dziewczyny prawdziwym skarbem. Pewnego dnia ktoś w szkole ukradł dziewczynie wspomniane pióro. Pani Roślik znając jego niezwykłą historię i przywiązanie dziewczyny do tej jedynej pamiątki po zmarłym ojcu, opowiedziała na forum klasy historię pióra, podkreślając jego wartość dla dziewczyny. Następnie poprosiła aby osoba, która je sobie przywłaszczyła, oddała anonimowo pióro, pozostawiając je w wyznaczonym miejscu. Ku radości dziewczyny pióro zostało w ten sposób zwrócone, a Pani Roślik w znaczący sposób przyczyniła się do odzyskania cennej pamiątki rodzinnej. 

            Zajęcia biologii z Panią Roślik upływały nam często na wysłuchiwaniu jej wspomnień z dawnych czasów. Niestety, gdy byłem w drugiej klasie, Pani Roślik przestała już uczyć w naszej szkole. Wiem, że jakiś czas później zmarła. Po dziś dzień z uśmiechem wspominam lekcje biologii prowadzone przez Panią Roślik.

WSPOMNIENIE II

            Gdy chodziłem do pierwszej klasy, pod koniec roku szkolnego, tuż przed wystawieniem ocen zginął nasz dziennik. Jako gospodarz klasy zostałem wezwany do dyrekcji. Ówczesna dyrektor Pani Juszkiewicz dokładnie przepytała mnie na te okoliczność wraz ze swoim zastępcą Panem Czarneckim. Oczywiście nie miałem nic wspólnego z kradzieżą i na jej temat nic nie było mi wiadomo.

            W ciągu kilku następnych dni wokół naszej klasy rozpętało się prawdziwe piekło. Większość nauczycieli nie spisywała ocen do swoich notesów. Nie było więc możliwości ich odtworzenia. Nie było także mowy o tym, abyśmy sami powtórzyli im, jakie kto miał stopnie. Dyrekcja podjęła zatem decyzję o zaliczaniu wszystkich przedmiotów w formie sprawdzianów obejmujących zagadnienia z całego półrocza. To był koszmar. Każdego dnia mieliśmy średnio po trzy sprawdziany, a że większość mojej klasy, w tym i ja, nie należeliśmy w tamtym czasie do prymusów, sprawiało nam to ogromne problemy. Jedynym „plusem” tej sytuacji był fakt, że każdy miał nowe, czyste konto, a zebranych wcześniej „pał” nie było. Niewiele to jednak pomogło.

            Codzienne zaliczanie po kilka przedmiotów, okazało się dla niektórych zgubne. Do następnej klasy nie udało się przejść około 10 osobom, a wielu z nas przez tę kradzież miała słabsze stopnie. Niestety, nie udało się nam dowiedzieć, kto i po co ukradł nasz dziennik. Cała sprawa nie została wyjaśniona do dnia dzisiejszego.

Aktualności

Kontakt

  • Liceum Ogólnokształcące im. Bogusława X w Białogardzie
    ul. Grunwaldzka 46
    78-200 Białogard
  • stacjonarny: 94 312-23-31
    komórkowy: 519 849 355

Galeria zdjęć